Wiosenne Fleet Safety w Łodzi
W Polsce co minutę dochodzi do wypadku drogowego lub kolizji. Nie ma więc chyba lepszego uzasadnienia dla działań poprawiających bezpieczeństwo drogowe, takich jak program „Fleet Safety. Bezpieczne auto firmowe”. Szkolenia - juz po raz drugi organizowane wspólnie przez PZU, wydawnictwo IPM oraz PSM - odbywają się we wszystkich regionach Polski.
28 kwietnia w Łodzi Fleet Safety zgromadziło ponad 70-osobowa grupę uczestników.
Elżbieta Błaszczyk, dyrektor oddziału PZU w Łodzi:
Wiele firm ciągle jeszcze nie wykazuje dostatecznego zainteresowania prewencyjnymi i edukacyjnymi działaniami na rzecz bezpieczeństwa swoich kierowców. PZU dostrzega problem bezpieczeństwa samochodów flotowych, dlatego konsekwentnie i na coraz szerszą skalę wprowadza w życie politykę szkoleń i edukacji dla kierowców, choćby poprzez program „Fleet Safety”.
Jest dla nas niezmiernie istotną rzeczą, że szkolenia te są przez nich wysoko oceniane zarówno merytorycznie, jak również pod względem atrakcyjności.
mł.insp. Wojciech Pasieczny z Komendy Stołecznej Policji
Prędkość jest zawsze zgubna. Nie da się jeździć szybko i bezpiecznie, bo w sytuacji zaskakującej, nieoczekiwanej, konsekwencje szybkiej jazdy są nieuniknione, zwykle tragiczne. Zresztą czy warto się spieszyć po to, żeby zapłacić cenę życia za próbę zaoszczędzenia kilku minut lub nawet godziny? Przed każdym z nas zbyt wiele jeszcze pięknych dróg do przejechania
Mariusz Stuszewski, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Motorowego
Prawidłowa pozycja za kierownicą, pasy bezpieczeństwa, ergonomia obsługi przyrządów w samochodzie: oto podstawowe reguły obowiązujące kierowcę – banalnie proste i kardynalnie ważne. W szkoleniu kierowców najbardziej skuteczne wydaje się ćwiczenie bezpiecznych zachowań w sytuacjach ekstremalnych; praw fizyki nawet najlepszy kierowca nie zmieni, musi więc je znać, być świadom następstwa zdarzeń wynikających z tych praw.
Dr Adam M.Pietrzak, specjalista medycyny ratunkowej
Jeśli będziemy świadkami wypadku drogowego, pamiętajmy o kilku podstawowych czynnościach. Zanim podejmiemy próbę ratowania ofiar wypadku: trzeba zabezpieczyć i oznakować miejsce wypadku, żeby nie doszło do kolejnego zdarzenia, należy jak najszybciej zadzwonić po karetkę określając możliwie najbardziej precyzyjnie miejsce, w którym się znajdujemy (m.in. numer drogi, nazwę pobliskiej miejscowości, inne charakterystyczne szczegóły otoczenia).Trzeba także przekazać ile osób jest poszkodowanych oraz - możliwie dokładnie – co się wydarzyło.
Waldemar Chromiński z pracowni badań i analiz Psychologos
Trzeba pamiętać, że w każdym zdarzeniu drogowym to kierowca zawsze – w mniejszym lub większym stopniu – jest osoba poszkodowaną. A granica między zagrożeniem a utratą życia to nader często bardzo cienka linia. Siadając za kierownicę trzeba być świadomym nie tylko tego, co wokół nas, ale także tego co w nas.
Zdaniem uczestników;
Andrzej Urbanowicz, dyrektor ds.technicznych i eksploatacji firmy Miratrans
Sylwia Trzcińska, kierownik sekcji ubezpieczeń i likwidacji szkód MPK- Łódź Ogromne wrażenie zrobiła na mnie prezentacja inspektora Pasiecznego z Komendy Stołecznej Policji – nie tylko pełna informacji, o których kierowcy często nie pamiętają, ale i mocno działająca na wyobraźnię. Takie szkolenia na pewno mają wpływ i na bezpieczeństwo i na obniżenie kosztów ubezpieczeń w firmach
Piotr Prokop, dyspozytor floty firmy PTS Betrans Jeśli można zapobiegać nieszczęściom to zawsze warto to robić, dlatego dla mnie prewencja jest bardzo ważna. Takie szkolenia jak „Fleet Safety” wciąż przypomina o rzeczach, które umykają nam przez rutynę – o tragicznych skutkach nonszalancji, pewności siebie, nieuwagi za kierownicą. A także o przepisach drogowych i zwykłym rozsądku – a o tym warto przypominać zawsze.






