Szkolenie Fleet Safety - Bezpieczny Kraków
2009-06-09 09:39:17
Szkolenie Feet Safety – bezpieczne auto firmowe zawitało do Grodu Kraka. Przed jego rozpoczęciem w kuluarowych rozmowach z uczestnikami dało się usłyszeć, że małopolscy kierowcy jeżdżą bezpiecznie i pewnie. Po cyklu wykładów dobre samopoczucie uczestników nieco przygasło, ale za to wielu z nich powtarzało, że do domu będzie jechało spokojnie i przepisowo.
Z każdą chwilą uczestnicy szkolenia – w głównej mierze menedżerowie flot – z coraz większą uwagą wsłuchiwali się w informacje przekazywane im przez prelegentów. Duże zainteresowanie wywołała prezentacja młodszego inspektora Wojciecha Pasiecznego z Wydziału Drogowego Komendy Stołecznej Policji.
- Tragedie, które codziennie dzieją się na drogach, mogą stać się naszym udziałem. Nie jesteśmy nieśmiertelni, żadne szkolenie nie podaruje nam dodatkowego życia. Sami musimy być świadomi tego, jak jeździmy – mówił Pasieczny – Jak inaczej, jeśli nie bandytami, nazwać ludzi, którzy ze swojej brawury, głupoty, a często po pijanemu, powodują wypadki , w których giną ludzie? Dostają oni wyroki po trzy, cztery lata pozbawienia wolności. A czym różnią się takie morderstwa na drodze od zabijania ludzi kijem bejsbolowym, za które dostaje się minimum 25 lat?! - grzmiał inspektor.
Wykłady dotyczyły nie tylko bezpieczeństwa na drodze, ale również techniki jazdy w ekstremalnych warunkach, nowoczesnych systemów bezpieczeństwa oraz ratownictwa drogowego.
- Nigdy nie jest za późno na szkolenie i naukę bezpiecznej jazdy. Trafiają do nas ludzie pewni swoich umiejętności, ale po paru zajęciach na torze szybko weryfikują swoje umiejętności i z większym szacunkiem podchodzą do kierowania samochodem – mówił Mariusz Stuszewski z PSM, twórca programu "Fleet Safety – bezpieczne auto firmowe".
Dr Adam Pietrzak w brawurowy sposób poprowadził wykład, który opowiadał m.in o udzielaniu pierwszej pomocy, ratownictwie medycznym i koniecznym składzie apteczki samochodowej. Przed nim głos zabierał Waldemar Chromiński, psycholog z pracowni Psychologos, który szczególną uwagę poświęcił badaniom nad agresywnością kierowców – Gdyby były one obowiązkowe, to pracodawca łatwo uniknąłby zatrudniania kierowców o podwyższonym poziomie agresji – mówił.
Szkolenie podsumowała Ewa Radwańska, dyrektor ds. klientów korporacyjnych PZU oddział w Krakowie. - Konferencję Fleet Safety oceniam bardzo dobrze zarówno pod względem merytorycznym jak i organizacyjnym. Takie samo zdanie wyraziły osoby z którymi miałam okazję wymienić opinię. Podobnie jak chyba wszystkich uczestników ujął mnie pasjonujący sposób przedstawienia różnych aspektów szeroko rozumianej problematyki związanej z poprawą bezpieczeństwa na drogach. Wysoka frekwencja na krakowskiej konferencji świadczy o zainteresowaniu menadżerów i kierowników flot zwiększaniem bezpieczeństwa pracowników flotowych na drogach, a co jest z tym związane redukcją kosztów. Współuczestnictwo PZU - poprzez fundusz prewencyjny - w programie postrzegane jest przez naszych klientów bardzo pozytywnie.Wielu uczestników spotkania przyznało, że warto inwestować w umiejętności zatrudnianych pracowników. Każda aktywność w tym obszarze przyczynia się bowiem do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach, dlatego też osoby, z którymi rozmawiałam, wyraziły potrzebę kontynuacji tego typu przedsięwzięć.
- Tragedie, które codziennie dzieją się na drogach, mogą stać się naszym udziałem. Nie jesteśmy nieśmiertelni, żadne szkolenie nie podaruje nam dodatkowego życia. Sami musimy być świadomi tego, jak jeździmy – mówił Pasieczny – Jak inaczej, jeśli nie bandytami, nazwać ludzi, którzy ze swojej brawury, głupoty, a często po pijanemu, powodują wypadki , w których giną ludzie? Dostają oni wyroki po trzy, cztery lata pozbawienia wolności. A czym różnią się takie morderstwa na drodze od zabijania ludzi kijem bejsbolowym, za które dostaje się minimum 25 lat?! - grzmiał inspektor.
Wykłady dotyczyły nie tylko bezpieczeństwa na drodze, ale również techniki jazdy w ekstremalnych warunkach, nowoczesnych systemów bezpieczeństwa oraz ratownictwa drogowego.
- Nigdy nie jest za późno na szkolenie i naukę bezpiecznej jazdy. Trafiają do nas ludzie pewni swoich umiejętności, ale po paru zajęciach na torze szybko weryfikują swoje umiejętności i z większym szacunkiem podchodzą do kierowania samochodem – mówił Mariusz Stuszewski z PSM, twórca programu "Fleet Safety – bezpieczne auto firmowe".
Dr Adam Pietrzak w brawurowy sposób poprowadził wykład, który opowiadał m.in o udzielaniu pierwszej pomocy, ratownictwie medycznym i koniecznym składzie apteczki samochodowej. Przed nim głos zabierał Waldemar Chromiński, psycholog z pracowni Psychologos, który szczególną uwagę poświęcił badaniom nad agresywnością kierowców – Gdyby były one obowiązkowe, to pracodawca łatwo uniknąłby zatrudniania kierowców o podwyższonym poziomie agresji – mówił.
Szkolenie podsumowała Ewa Radwańska, dyrektor ds. klientów korporacyjnych PZU oddział w Krakowie. - Konferencję Fleet Safety oceniam bardzo dobrze zarówno pod względem merytorycznym jak i organizacyjnym. Takie samo zdanie wyraziły osoby z którymi miałam okazję wymienić opinię. Podobnie jak chyba wszystkich uczestników ujął mnie pasjonujący sposób przedstawienia różnych aspektów szeroko rozumianej problematyki związanej z poprawą bezpieczeństwa na drogach. Wysoka frekwencja na krakowskiej konferencji świadczy o zainteresowaniu menadżerów i kierowników flot zwiększaniem bezpieczeństwa pracowników flotowych na drogach, a co jest z tym związane redukcją kosztów. Współuczestnictwo PZU - poprzez fundusz prewencyjny - w programie postrzegane jest przez naszych klientów bardzo pozytywnie.Wielu uczestników spotkania przyznało, że warto inwestować w umiejętności zatrudnianych pracowników. Każda aktywność w tym obszarze przyczynia się bowiem do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach, dlatego też osoby, z którymi rozmawiałam, wyraziły potrzebę kontynuacji tego typu przedsięwzięć.




