Fleet Safety w Gdańsku - ostatnie szkolenie przed wakacjami
Szkolenie rozpoczęło się od miłego akcentu. Wykładowcy wręczyli project managerowi z ramienia IPM-u, Małgorzacie Mikołajczyk, pamiątkowy dyplom w uznaniu zasług na rzecz poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach.
Gości przywitała Anna Gringmann dyrektor ds klientów korporacyjnych w PZU, oddział w Gdańsku, która opowiedziała o zaangażowaniu największego polskiego ubezpieczyciela w poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach.
Część wykładową, na wypełnionej po brzegi sali, rozpoczął Mariusz Stuszewski. Mówił o znaczeniu szkoleń praktycznych w poprawie bezpieczeństwa na polskich drogach. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się filmy pokazujące, co na autodromie robią nieprzeszkoleni kierowcy, a co ci, którzy są już po kursie. - Mamy coraz lepsze samochody, które mają coraz nowocześniejsze systemy i to bardzo dobrze. Problem tylko w tym, że w warunkach drogowych nie poznamy anie tego jak działają, bo wtedy będzie już za późno, ani tego, do jakiej granicy możemy się posunąć, żeby nie zadziałały. Dlatego nawet najnowocześniejszymi samochodami trzeba się szkolić na bezpiecznych autodromach – mówił Mariusz Stuszewski.
Najwięcej kontrowersji i emocji wzbudził wykład Wojciecha Pasiecznego, o społecznych skutkach wypadków drogowych. Kilku uczestników szkolenia wyraziło opinię, że przekroczenie prędkości o 10 km/h nie niesie za sobą żadnych skutków. Szybko zmienili zdanie, po obejrzeniu slajdów, na których były pokazane ofiary wypadków, które zginęły przez kierowców nieznacznie przekraczających prędkość. Pod koniec wystąpienia inspektor przeprowadził krótki konkurs sprawdzający wiedzę z zakresu przepisów. Wśród prawie setki uczestników na trzy pytania nikt nie odpowiedział poprawnie, a tylko dwie osoby znały odpowiedź na dwa pytania. Zwycięzca odjechał do domu z pamiątkowym borsukiem.
Po inspektorze Pasiecznym swój wykład miał Waldemar Chromiński z pracowni Psychologos, który ciekawie opowiedział o wpływie typów ludzkich charakterów, na zachowania za kierownicą. - Możesz na kogoś liczyć, licz na siebie, nawet w krytycznych sytuacjach zagrożenia życia – to jeden z wniosków jaki można było wyciągnąć po wykładzie dra Chromińskiego. Dlatego powinniśmy wiedzieć jak zachować się w czasie naszego wypadku i jak pomóc ofiarom, jeżeli będziemy jego świadkami – przekonywał psycholog.
- Przyjmując kierowcę do pracy, często sprawdzamy jego umiejętności jako kierowcy, a zapominamy o predyspozycjach psychofizycznych. Te są niemal tak samo ważne, nawet podczas szkoleń, bo ich wcześniejsze zbadanie pozwala dopasować odpowiedniego instruktora do kursanta – mówił na zakończenie szkolenia dr Adam Pietrzak, specjalista medycyny ratunkowej. Lekarz mówił również o tym, co powinniśmy mieć w apteczce, czemu nigdy nie podawać ofiarom wypadków leków i dlaczego zawsze warto podawać służbom ratunkowym dokładny opis wypadku.
Po wykładach podczas rozmów kuluarowych dało się słyszeć, że zaproszeni goście wyrażają chęć aby przeszkolić także kierowców jeżdżących u nich w firmach.
Bohaterowie kilkumiesięcznego cyklu szkoleń Fleet Safety w komplecie. Od lewej stoją: Waldemar Chromiński, Wojciech Pasieczny, Małgorzata Mikołajczyk, Mariusz Stuszewski, Adam Pietrzak.






